Skip to content →

Elwro 800‑2 Junior #88004524

Praca nad Elwro 800-2 Junior o numerze seryjnym 88004524 była prawdziwą drogą przez mękę. Myślałem, że uporam się z tym komputerem w tydzień, biorąc pod uwagę, że zostaje mi tylko godzina, ewentualnie dwie dziennie po pracy. Niestety od początku piętrzyły się trudności… Najpierw nie mogłem sobie poradzić z usunięciem numeru ewidencyjnego, który jakiś artysta nasmarował na metalowej maskownicy klawiatury. Potem doszedł problem z felernym zasilaczem… ale po kolei.

Pozyskanie

Ten egzemplarz Elwro 800-2 Junior wraz z dwoma innymi przytargałem z Międzyrzeca Podlaskiego od Pana Grzegorza. Z racji tego, że Pan Grzegorz posiadał trzy Juniory, postanowiłem się pofatygować po nie osobiście. Od początku, jak tylko zobaczyłem te komputery, miałem obawy co do usunięcia fatalnie umiejscowionych numerów ewidencyjnych i miałem już tych komputerów nie brać… ale skoro zrobiłem ponad 200 km w jedną stronę… to postanowiłem je wziąć i zmierzyć się z problemem.

Usuwanie

Zrezygnowany, chciałem zostawić te numery ewidencyjne, jako znak tamtych czasów, ale wizualnie wyglądało to strasznie. Najpierw w ruch poszedł aceton… delikatnie przecierałem miejsce w którym znajdował się numer. Nie mogłem zbyt długo operować acetonem, ponieważ powłoka z farby proszkowej stawała się miękka i bałem się, że ją uszkodzę. Zacząłem delikatnie zeskrobywać pozostałości farby skalpelem… co trwało bardzo długo, a i tak efekt nie był zadowalający. Postanowiłem spróbować wytrzeć kawałek napisu papierem o gradacji 2500 i zobaczyć jak będzie ten fragment wyglądał polakierowany dwuskładnikowym lakierem bezbarwnym. Niestety i ten zabieg nie dał zadowalającego rezultatu.

Malowanie

Koniec końców padła decyzja o pomalowaniu całej maskownicy farbą… i tu pojawił się problem… która farba będzie chociaż trochę imitowała farbę proszkową i która będzie pasowała odcieniem do oryginalnej farby proszkowej oraz jak zabezpieczyć czarne napisy naniesione na ten element. Napisy zabezpieczyłem zaklejając je taśmą malarską. Spróbowałem dwóch farb w sprayu. Na pierwszy ogień poszedł typowy spray motoryzacyjny Dupli-Color Car’s. Totalna klapa. Zamiast białego koloru, farba była lekko żółta i krycie miała fatalne. Brązowy napis, mimo, że wytarty papierem, wychodził spod warstwy świeżo położonej farby. Cała operacja zakończyła się umyciem świeżo położonej farby i znów byłem w punkcie wyjścia. Za drugim podejściem użyłem farby Colours, która miała po pomalowaniu tworzyć powłokę podobną do emalii jaką malowane są np. pralki. Odpowiadała ona idealnie kolorystycznie, ale musiałem znaleźć sposób, żeby po zaaplikowaniu farby, tworzyła strukturę podobną do tej malowanej proszkowo.

Rozwiązaniem okazało się malowanie elementu z większej niż zalecana odległości i na tak zwany lakierniczy zakurz. Efekty był tak dobry… że postanowiłem poddać renowacji siedem białych maskownic za jednym zamachem i o dziwo nie skończyło się to katastrofą.

Słaby ten filtr…

Czas na zasilacz. Po podłączeniu multimetru i wsadzeniu nowych bezpieczników, napięcie wyjściowe zasilacza wynosiło zero. Rozpocząłem diagnozę… najpierw samego kabla podłączeniowego, potem odlutowałem filtr przeciwzakłóceniowy FPpz-B04 od transformatora i to on okazał się być wadliwym ogniwem. Można też ten filtr w pominąć… i podłączyć przewód bezpośrednio do gniazd bezpieczników, ale nie byłoby już tej zgodności z oryginałem.  Na szczęście zakupiłem okazyjnie zapas tych filtrów, więc mogłem go wymienić.

Poza perypetiami związanymi z maskownicą i filtrem, pozostało wyczyszczenie płyty, dociśnięcie epromów i skręcenie wszystkiego do przysłowiowej kupy i testy. Hola, hola… przy skręcaniu obudowy okazało się, że metalowa tylna część, na której zamontowane są wszystkie gniazda, jest nieco obdrapana na krawędziach. Pędzelek retuszerski w dłoń i po operacji uzupełnienia ubytków farby, finalnie mogłem skręcić obudowę.

Jak widać na zdjęciu z góry, po prawej stronie obudowy został ślad po naklejce. Taki był pierwotnie kolor obudowy, która utleniła się i nieco ściemniała. Na razie naklejki nie przyklejałem.

Efekt możecie zobaczyć na poniżej zamieszczonych zdjęciach.

Kategoria: Komputery